Ludność Kraju Przymorskiego wybierała miejsca dla swych stanowisk w pobliżu morza i nie przenosiła — rzecz jasna — uzbieranych muszli w głąb kontynentu. Jednakże szereg takich usypisk muszlowych znajdujemy nie na brzegu, lecz kilka kilometrów dalej, w dodatku nie tylko na równinie, ale i na uskokach terasowych wznoszących się do wysokości 10 m. Wśród tych śmietników kuchennych archeolodzy znaleźli takie same przedmioty i narzędzia jak w tych, które się znajdują na brzegu morza, a więc pozostawiło je to samo plemię. „Nasuwa się wniosek — pisze Ganieszyn w artykule O szybkości regresji linii brzegowej Zatoki Amurskiej — że osady neolityczne, po których się zachowały, resztki w postaci wysypisk muszli, leżały w przeszłości na brzegu morza, ale w wyniku regresji morskiej znalazły się w znacznej odległości od obecnej linii brzegowej. Początków kształtowania się nizin nadmorskich należy upatrywać w czasach, kiedy się zaczynało ustępowanie morza. Formowanie się ich trwa jeszcze do dziś". W jakiej epoce żyli twórcy usypisk muszlowych w Kraju Przymorskim? Znany radziecki archeolog A. Okładnikow zalicza ich kulturę do neolitu. Dawne kroniki wspominają o plemionach Suszeń czy Ilou, zamieszkujących Kraj Przymorski, z którymi można by utożsamić twórców „usypisk muszlowych". Plemiona te mieszkały tu jakieś 3000—4000 lat temu, to znaczy, że wtedy właśnie zaczęły powstawać niziny nadmorskie na tym obszarze. Dane geologiczne dotyczące wysokości poziomu równin nadbrzeżnych wraz z danymi archeologicznymi i historycznymi na temat czasu ich powstania umożliwiają, według Ganieszyna, „ustalenie szybkości regresji linii brzegowej zachodniego wybrzeża Zatoki Amurskiej na 3—7 cm w ciągu stulecia. Po 3000—4000 lat utworzyła się terasa wysokości 1—2 m". Jak widać, nauki humanistyczne wyświadczyły geologom ba¬dającym Kraj Przymorski wielką przysługę. Podobnie pomagają one wskrzesić geologiczną historię Wysp Japońskich. Osady neolityczne znajdują się tutaj przeważnie wzdłuż brzegów zatok Morza Japońskiego i Pacyfiku. Archeolodzy jednak znajdują wiele podobnych „nadmorskich" osad oddalonych od morza o 10, 20, nawet 25 km. Geolodzy japońscy wykazali, opierając się nie tylko na danych geologicznych, ale i archeologicznych, że w okolicy dzisiejszego Tokio była kiedyś rozległa zatoka. Powierzchnia jej stopniowo malała, poziom morza się obniżał, woda ustępowała, zatoczki wypełniały się osadami. Pozostałości osad neolitycznych zaznaczają niejako zarysy dawnych zatok — a im bliżej brzegu obecnego morza, tym młodsza jest ceramika i inne przedmioty kultury ludzi z okresu neolitu — stawiając kamienie milowe na drodze rozwoju, co dostrzegają nie tylko archeolodzy, ale i geolodzy oraz oceanografowie.