Niejednokrotnie pewni ludzie znają przebieg określonych zdarzeń, są jednak na mocy szczególnych przepisów zobowiązani do zachowania tajemnicy państwowej, służbowej bądź związanej z wykonywaniem zawodu. Przykładem obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej może być sytuacja lekarza. Przypomnę tu treść przysięgi Hipokratesa: „Cokolwiek bym podczas leczenia czy poza nim w życiu ludzkim ujrzał czy usłyszał, czego nie należy rozgłaszać, będę milczał zachowując to w tajemnicy". Tajemnica lekarska dotyczy nie tylko faktów mających bezpośredni związek z leczoną chorobą, a sięga znacznie dalej. Wyobraźmy sobie, że lekarz zostaje wezwany do chorego i zastaje w jego mieszkaniu kobietę, o której wie, że jest mężatką, i na pewno nie byłaby zadowolona, gdyby ktokolwiek dowiedział się o tym. Otóż taki, oddalony przecież od meritum wizyty, fakt nie może zostać przez lekarza ujawniony, zaś ujawnienie go byłoby trzeba poczytać za naruszenie tajemnicy lekarskiej. A oto inny przykład, bardziej drastyczny. Wezwany do chorego lekarz przypadkowo rozpoznaje w domu pacjenta przedmioty, o których wie, że pochodzą z kradzieży. Czy w takim przypadku ma on prawo zgłosić się jako świadek bądź wezwany zeznać, co zauważył? Otóż tajemnica lekarska obowiązuje go bezwzględnie.