Choć wątpliwości etyczne występują jedynie w przypadku niektórych środków, to zdecydowana większość środków dopingujących jest nie tylko niebezpieczna dla zdrowia przyjmujących je sportowców, ale też uznana za nieetyczne. Z tych właśnie powodów podawanie niedozwolonych substancji wspomagających osobom zdrowym jest zabronione przez etykę lekarską. „Lekarz nie może stosować środków i metod dopingujących w celach nieleczniczych. Stosowanie środków i metod uznanych za dopingowe u osób uprawiających sport jest nieetyczne". W takich krajach, jak Australia, Holandia i Szwecja „(...) wypracowano Kodeks etyczny medycyny sportu. Jedną z najważniejszych kwestii był stosunek do dopingu - podkreślano w nim bowiem, iż personel medyczny, pomagający w stosowaniu dopingu, łamie podstawowe zasady etyczne". Tymczasem, jak wykazuje szereg badań, względy etyczne związane ze stosowaniem dopingu są dla sportowców drugorzędne już na najniższym poziomie ich kariery. „Fakt, że branie środków dopingujących jest oszustwem, niszczącym wartości moralne walki sportowej, jest dla uczniów argumentem relatywnie najsłabszym, lecz jego waga zwiększa się z wiekiem. Starsi uczniowie szkół sportowych coraz bardziej potępiają doping przede wszystkim za względów ideowych i ze względu na zagrożenie zdrowotne, lecz jednocześnie zaczynają go aprobować ze względów instrumentalnych"11. Znacznie bardziej przemawiają do sportowców względy merkantylne. Trudno się dziwić w przypadku, gdy „(...) zdobycie medalu olimpijskiego równoważy kwota 8 milionów dolarów australijskich, a medalu złotego - 37 milionów"".